Grzechy w fotografii wnętrz – cz. 1


W fotografii wnętrz jest wiele aspektów, które mają realny wpływ na efekt. Trzeba więc zwracać uwagę na pewne pułapki. Przedstawiamy grzech fotograficzny nr 1:

Nie sprzątaj mieszkania

Co robisz, gdy spodziewasz się gości? Prawdopodobnie jedną z podstawowych rzeczy oprócz przygotowania jedzenia i napitku jest sprzątanie. Jest to przecież wyrazem szacunku wobec osób, które nas odwiedzają, a także świadczy o nas samych.

Dlaczego więc tak często widzimy ogłoszenia sprzedaży mieszkań i domów, które są nieposprzątane lub wręcz zaśmiecone?

Problem 1: pośpiech

Nierzadko jest tak, że zdjęcia do ogłoszeń są przygotowywane naprędce, no bo przecież czas to pieniądz. Dotyczy to zarówno właścicieli mieszkań, którzy wywierają niepotrzebną presję na pośrednika, jak i samych pośredników, których celem nadrzędnym jest jedynie podpisanie umowy z klientem. Osoby takie mogą myśleć: im szybciej wstawię ogłoszenie, tym większa szansa na sprzedaż! Błąd! Musimy zdać sobie sprawę z tego, że czasy, w których sprzedawało się wszystko, co było na półkach (bo nie było prawie nic), minęły już dawno temu.

Problem 2: przyzwyczajenie

Gdyby zapytać właścicieli o stan ich mieszkania, to większość odpowie zapewne, że mieszkanie jest posprzątane i przygotowane. Dopiero po przyjeździe na miejsce okazuje się, ile jeszcze jest do zrobienia. Wynika to z tego, że po pewnym czasie przyzwyczajamy się do rzeczy, które leżą często bez ładu i składu dookoła nas. Przestają nam przeszkadzać i nie postrzegamy ich jako nieporządku. Dobrym pomysłem jest więc poproszenie znajomego o opinię. Osoba z zewnątrz z pewnością zobaczy więcej.

Problem 3: lenistwo

Niestety, inna przyczyna braku porządku to po prostu lenistwo. Komuś, kto nie ma dostatecznej motywacji albo wiedzy, może zwyczajnie nie zależeć na tym, by mieszkanie było czyste. O ile w wypadku właścicieli mieszkań taką postawę można jakoś usprawiedliwić brakiem znajomości zasad marketingu, to jednak w wypadku pośrednika jest to absolutnie niedopuszczalne.

Jak czystość wpływa na sprzedaż?

Zróbmy mały test. W którym z poniższych mieszkań chciałbyś zamieszkać?

 

Dlaczego? Nikt nie chce mieszkać na stercie śmieci. Podobnie nikt nie chce sterty śmieci kupić. Trzeba zdawać sobie sprawę, że jeśli sfotografujemy mieszkanie w takim stanie, w jakim je zastaliśmy, najczęściej po prostu przekreśla to jakiekolwiek szanse na sprzedaż. Jest to jeden z największych strzałów w kolano, jakie można sobie wyrządzić. Oferty z bałaganem na zdjęciach nie uratuje nawet najlepszy opis. Fotografia zdążyła już wyryć w umyśle klienta obraz: “bałagan, nieporządek, brzydki zapach – uciekać”.

Co obejmuje przygotowanie mieszkania?

Po pierwsze: sprzątanie

Najpierw mieszkanie trzeba po prostu wysprzątać. Odkurzanie, mycie podłóg i usunięcie niepotrzebnych przedmiotów to podstawa. Pamiętaj o zasadzie: im mniej, tym lepiej. Naszym celem jest standard hotelowy. Szczególną uwagę należy zwrócić na powierzchnie błyszczące, takie jak baterie prysznicowe, szyby, okna, lustra, płyta grzewcza, piekarnik, lodówka – ponieważ wszystkie zaniedbania będą nieestetycznie wyglądać na zdjęciach.

Po drugie: odpersonalizowanie

Przed wykonaniem zdjęć schowaj wszelkie przedmioty osobiste, takie jak zdjęcia rodzinne, przedmioty religijne, pamiątki, itp. Spróbuj spojrzeć na swoje mieszkanie okiem gościa hotelowego: co by mi przeszkadzało, gdybym zastał pokój w takim stanie?

Po trzecie: dekoracje

Kiedy już pozbędziemy się tego co niepotrzebne, trzeba dodać parę detali, aby mieszkanie wyglądało atrakcyjnie. Świetnym dodatkiem są świeże kwiaty, pieczywo w kuchni, kosz owoców, świece, butelka wina, zestaw kawowy… Zaletą tego kroku jest to, że wszystkie te rzeczy po sesji będzie można wykorzystać 🙂

Tych kilka podstawowych kroków wymaga wprawdzie nieco wysiłku, ale działania te przyczynią się do szybszej sprzedaży mieszkania oraz poprawią wizerunek firmy zajmującej się pośrednictwem. Jest to więc wystarczający powód, by się postarać 😉

Powodzenia!

PS. Te i inne rady są elementem warsztatów fotografii wnętrz, które organizujemy regularnie. Aby dowiedzieć się więcej, przejdź na tę stronę. Zapraszamy!